Co jest potrzebne do pouringu? Farba, woda, i coś na czym będziesz wylewać, a do tego…

No właśnie, jest cała masa tych ekstra, ale niezbędnych rzeczy, żeby wylewać w spokoju. Poniżej przechodzę przez poszczególne obszary i omawiam co warto mieć na początek, a co na trochę później.

1. Podobrazia, tablice malarskie, kafelki

Na początek przygody z wylewanymi obrazami nie trzeba kupować podobrazi, wystarczą tablice malarskie albo nawet stare kafelki znalezione w piwnicy. Ja moją przygodę zaczynałam właśnie od kafli. Są one super rozwiązaniem, bo łatwo się zmywają i można na nich ćwiczyć bez ograniczeń. No i nie żal aż tak bardzo jak się nie uda, a podobrazia, nawet te małe nie są tanie.

Kolejnym dobrym rozwiązaniem dla osób początkujących są tablice malarskie. Trzeba jednak z nimi uważać, bo tablice mają tendencje do wyginania się przy wylewaniu co powoduje, że mogą zmienić lub/i zniszczyć naszą kompozycję oraz schną nierówno co może doprowadzić do pękania.

Ja cały czas używam małych tablic – 13×18 cm jako próbników dla sprawdzenia kolorów i farb, którymi mam zamiar zrobić większy obraz, albo kiedy mam ochotę na szybkie, miłe i przyjemne wylewanie.

Tablica malarska 13×18 cm – technika double dip

2. Farby

Na początek proponuję zainwestować w farby „studenckie” albo dobre farby z niższej półki. Więcej o farbach akrylowych i ich jakości znajdziesz w artykule, który mówi o tym Co To Są Farby Akrylowe.

Farby godne polecenia, szczególnie na początek zabawy z pouringiem to farby Art Creations duńskiego producenta Talens, tego samego co produkuje farby Amsterdam, oraz farby Polskiej produkcji marki Renesans. Ja zaczynałam od serii Colours, która ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości, ale są to farby matowe, więc efekt wylewania może nie być idealny dla każdego. Ale matowość farb można poprawić pouring medium.

3. Pouring Medium

Pouring medium (lub w skrócie PM) to nic innego jak rozrzedzacz farb akrylowych używany w pouringu.

Są cztery podstawowe rodzaje pouring medium. Poniższa lista jest według ceny za litr, a nie przydatności w wylewaniu obrazów.

* Farbę zmieszaną z PM często rozcieńcza się wodą żeby otrzymać oczekiwaną konsystencję.

** W wariantach bardziej zaawansowanych, różne PM są mieszane ze sobą.

Woda

Najtańsza opcja.

Ja używam wody przegotowanej ze względu na zanieczyszczenia wody, którą mam w kranie. Moja woda jest twarda, a gotowanie wytrąca kamień. Można też filtrować albo używać wody demineralizowanej. Taka woda demineralizowana jest dostępna na Allegro, ale też lokalnie w sklepach motoryzacyjnych.

Zbyt dużo wody w farbie prowadzi do zerwania wiązań w żywicy akrylowej, a więc zmianę jej zachowywania się podczas wylewania i, przede wszystkim, schnięcia.

Klej PVA

Najtańsza opcja pouring medium, która zanadto nie zmienia struktury żywicy akrylowej w farbach to właśnie kleje PVA. Niektóre farby akrylowe są nawet robione na bazie PVA!

W Polsce są najczęściej spotykane trzy rodzaje klejów PVA: do papieru (bezbarwny PVA), uniwersalny (magiczny) i do drewna, czyli Wikol. 

Klej może być bezbarwny lub biały, ale po wyschnięciu jest przezroczysty więc nie zmienia kolorów farb akrylowych. Może natomiast zmienić ich wykończenie i zamienić farby matowe na satynowe lub wręcz z połyskiem. Cena za litr kleju PVA to około 22-25 zł w zależności od rodzaju (sierpień 2021). Ja używam klejów marki Happy Color.

Bezbarwny PVA

Jest to klej do papieru, brystolu, kartonu. Jest w miarę szybko schnący. Nie zmienia połysku farb, farby matowe są nadal matowe. 

Jego plusy i minusy możesz zobaczyć w filmie pt. Różnice w wylewaniu klejem PVA, Wikol, Magiczny na moim kanale na Youtube, albo na końcu tej sekcji.

Magiczny

Jest to klej do klejenia papieru, drewna, filcu, tkanin, korka, folii aluminiowej, ceramiki, styropianu. Wysycha wolniej niż bezbarwny PVA. Zmienia farby akrylowe z matowych na satynowe i ładnie tworzą się w nim komórki jeśli wylewam z silikonem.

Nie powoduje podrażnienia skóry, nie zawiera niebezpiecznych substancji lotnych. No i jest niepalny, co jest ważne jak się go opala palnikiem kuchennym do creme brulee (https://bit.ly/31au8iz)!

Wikol

Jest to profesjonalny klej do drewna oraz materiałów drewnopodobnych, ale klei także: papier, karton, filc, korek, styropian, folie aluminiową, ceramikę, skórę. Jest bardzo gęsty i ma bardzo intensywny zapach. Ale wychodzą w nim fajne komórki!

Floetrol

Kolejnym produktem często używanym jako pouring medium jest floetrol. W Europie jest to przeważnie floetrol produkowany przez formę Owatrol i jest do kupienia w markecie budowlanym z zielonym logo za 62.50 zł za litr (sierpień 2021).

Floetrol rozcieńcza farby akrylowe i spowalnia ich schnięcie. Ponieważ we floetrolu jest substancja oleista, ma on tendencje do tworzenia komórek. W połączeniu z silikonem mogą one być wielkie i nieokiełznane, dlatego też nie nadaje się on do wszystkich technik.

Ale trzeba uważać, bo może też zmatowić kolory po wyschnięciu. Z drugiej strony werniksowanie przywraca blask i połysk, więc nie trzeba się tym za bardzo martwić. Niektórzy artyści używają floetrolu wraz z profesjonalnym PM, ale to już jest wersja bardziej zaawansowana.

Profesjonalne pouring medium

Profesjonalne znaczy zrobione przez producenta farb akrylowych. Ale ponieważ są marki lepsze i gorsze, tak są i pouring medium, które są lepsze lub gorsze. Jest to kwestia preferencji, potrzeb i budżetu. Proponuję samemu wypróbować różne marki w wybranym zakresie cenowym, żeby zobaczyć, którym się najlepiej leje. Na kanale Wylewane Obrazy są filmy, które pokazują jak się wylewa różnymi PM.

Dobre pouring medium, które dają powtarzalne, dobre rezultaty są drogie w porównaniu z innymi PM. Dlatego też, trzeba się wtedy liczyć z kosztem około 100 zł za litr.

4. Opalarka

W trakcie mieszania i wylewania w farbach robią się bąble powietrza. Najłatwiejszym sposobem pozbycia się ich jest delikatne podgrzanie, żeby wypłynęły na górę i pękły. Do tego celu najlepszy jest albo palnik gazowy np. ten do creme brulee albo opalarka elektryczna. W pouringu ta mała, gazowa opalarka jest bardziej poręczna niż taka elektryczna, ale i jedna i druga ma swoje dobre (i złe) strony.

5. Kubki, mieszadełka i pojemniki

Farby trzeba mieszać. To znaczy można kupić farby takie gotowe do pouringu, ale ich cena nie idzie w parze z ilością… Tak więc pozostaje mieszanie farby akrylowej z jakimś pouring medium.

A żeby mieszać to trzeba mieć w czym. Oczywiście można iść i kupić całą masę kubków papierowych i innych biodegradowalnych plastyków, ale to się może zrobić drogie – lepiej zostawić te fundusze na farby… Ja wierzę w recycling i używam opakowań po jogurtach, serkach, śmietanie itp, itd. Owszem mam kilka kupionych na aliexpres silikonowych kubków, ale jednak moją podstawą są opakowania po nabiale!

Do mieszania klejowego PM używam butelek po mleku, ale takich twardszych, bo PM ma tendencję do przyklejania korków i trudno się odkręca jak butelka jest za miękka. Butelki plastykowe z mleka Robico są idealne. Widać ile w nich jest zawartości i na tyle twarde, że butelka się nie zniszczy ja trzeba użyć siły.

Jeśli zaś chodzi o mieszadła, to tutaj też jest pełna dowolność. Ja używam patyczków do lodów. Polecam nabycie takich prostych 9.3 cm lub 11 cm oraz większych, laryngologicznych 15 cm lub 17 cm. Ja kupuję w sklepie Antoni Krasiński, Wytwórnia Patyczków do Lodów na Allegro. Jest duży wybór rozmiarów i liczebności mieszadeł w paczce.

Do przechowywania farb używam trzech produktów.
1) Pudełka SAMLA z IKEA mają szczelną przykrywkę i farby w nich nie odparowują. Pudełko 5l do którego wchodzą 3 kubki 400 ml oraz dwa 150 ml kosztuje 8 zł (pudełko plus pokrywka). Są naprawdę warte inwestycji.

2) Drugim produktem są pojemniki na mocz niejałowye. Tak. Dobrze przeczytałaś, pojemnik na mocz. Są idealne. 100 ml i do tego szczelna zakrętka. No i są wielorazowe. Jak się dobrze upoluje, to kosztują około 30 zł za 100 sztuk na Allegro, ale nie są w ciągłej sprzedaży. 

3) Butelki wszelkiego rodzaju z dużym otworem oraz butelki do farb do włosów. Te drugie są idealne do przechowywania farb na Dutch pour – czyli o rzadszej konsystencji.

6. Sprzęt ochrony osobistej

Niektóre produkty używane w pouringu mogą drażnić skórę lub układ oddechowy. Dlatego bardzo ważne jest zabezpieczenie rąk (rękawiczki nitrylowe) i dobra wentylacja pomieszczenia, w którym wylewamy. Nie zaszkodzi również oczyszczacz powietrza, np. taki mały, ale bardzo fajny Philips AC0819/10 do pomieszczeń poniżej 22 m2.

Inną, bardzo ważną, rzeczą, która powinny być łatwo dostępna to gaśnica. W końcu pracujemy z chemią, farbami i jeśli będziesz używać opalacza na butan, to z otwartym ogniem. 

Gaśnica wcale nie musi być duża a kosz zakupu to 25-50 zł w zależności od rodzaju.

7. Zabezpieczenie powierzchni roboczej

Farby się wylewają. To znaczy, w pouringu część farby ląduje poza obrazem z założenia. Czasem zdarza się, że przewróci się i wyleje cały kubek z przygotowaną farbą. Warto więc zabezpieczyć miejsce gdzie tworzymy przed zalaniem lub zabryzganiem farbą.

Ja używam kilku sposobów na zabezpieczenie powierzchni, ale najprostszym chyba jest plastikowy obróz jednorazowy. Ostatnio zapłaciłam za taki 130×130 cm około 4 zł w dużym supermarkecie. I nie, nie są one u mnie jednorazowe. Są bardzo wielorazowe. 

Innym sposobem zabezpieczenia jest wylewanie specjalnie skonstruowanym pudełku.

Ja używam pojemnik 79x57x18 cm (55 litrów) z serii SAMLA z IKEA. Mam w nim zamontowane dwa pręty, które trzymają podobrazie. W związku z tym mogę je dowolnie podnosić i obracać, pod warunkiem, że moje podobrazie jest mniejsze niż wewnętrzne wymiary pojemnika. W tym pojemniku mogę używać podobrazi do rozmiaru 40×60 cm.

Trzeba pamiętać, że przy wylewaniu mogą się zabrudzić też inne powierzchnie, na przykład w Dutch pourze często ofiarą padają ściany… Wszystko zależy od techniki, więc i zabezpieczenie powinno być adekwatne do tego jak i co będziesz wylewać.

8. Silikon i inne dodatki

Nie wszyscy wylewają z silikonem. Są ku temu dwa powody: nie wszystkie techniki dobrze wyglądają z silikonowymi komórkami oraz są techniki i sposoby, które tworzą komórki samoistnie. 

Idealne komórki z silikonu

Mając powyższe na względzie, trzeba jeszcze pamiętać, że praca z silikonem i komórkami silikonowymi wymaga dużo ćwiczeń zanim te komórki staną się idealne i okrąglutkie.

Ja używam silikony marki Renesans i jestem zadowolona z efektów jakie przynosi. Opinie są podzielone co do tego czy makra silikonu ma znaczenie – moim zdaniem ma. Przy zakupie trzeba wrócić uwagę na to czy, i jaki, dozownik ma buteleczka z silikonem, bo to decyduje jaką kontrolę mamy nad ilością i ile kropel nam wpadnie do farby.

Ale nie trzeba od razu kupować silikonu do pouringu. Są inne produkty które się świetnie sprawdzają w produkcji komórek: takie które zawierają dimethicone jako główny składnik, ale też i płyn do mycia naczyń albo alkohol skażony swietnie się sprawdzi. Z tymi ostatnimi to technika jest trochę inna przy robieniu komórek. 

9. Inne niezbędne “drobiazgi”

W studio nie powinno również zabraknąć:

  • Papier kuchenny lub wilgotne szmatki do wycierania rąk w trakcie pracy
  • Pęseta – przydatna przy wyjmowaniu rzeczy z obrazu (np. niezmieszanej farby, paprochów, muszek które wylądowały na Twoim dziele…)
  • Waga kuchenna – jeśli ważysz farby, a nie mieszasz na “oko”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *